Poznaj rodzinę, która nie czuje bólu

Kiedy Letizia Marsili miała sześć lat, wbiła sobie gwóźdź w klatkę piersiową. Zamiast się rozpłakać, po prostu go wyciągnęła, zakryła krwawą dziurę koszulką i wróciła do zabawy

tekst Shayla Love; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
|
sty 9 2018, 11:09am

Fot. dzięki uprzejmości Letizii Marsili

Artykuł pierwotnie ukazał się na Tonic

Kiedy Letizia Marsili miała sześć lat, uwielbiała wspinać się na wszystko, co znajdowało się z zasięgu jej wzroku – zarówno na gałęzie, jak i latarnie. Pewnego dnia, kiedy wchodziła na słup, przebiła sobie klatkę piersiową gwoździem, który wystawał z drewna. Zamiast wybuchnąć płaczem, dziewczynka po prostu wyciągnęła gwóźdź ze swojego ciała i zakryła krwawą dziurę koszulą. Jej matka odkryła ranę dopiero kilka dni później, kiedy pomagała jej w kąpieli. Wcześniej nikt się nie zorientował, że dziewczynka tak poważnie się zraniła.

Marsili, która teraz ma 52 lata, powiedziała, że była to jedna z bardzo wielu sytuacji, podczas których nie zareagowała bólem na dosyć poważne obrażenia. „Po prostu myślałam, że mam silny charakter” – wyjaśniła.

W rzeczywistości Marsili jest nosicielką zmutowanego genu, który powoduje analgezję wrodzoną, czyli obojętność na ból. To rzadka choroba genetyczna, która sprawia, że ludzie nie odczuwają bólu, a także bywają niewrażliwi na inne bodźce, takie jak skrajne temperatury czy silny nacisk. Jeden ze współpracowników Marsili, badacz zajmujący się kwestiami związanymi z bólem, zaczął podejrzewać u niej to schorzenie w 2000 roku. Jako że jest to choroba genetyczna, wkrótce wykryto ją u pięciu członków jej rodziny: matki, siostry, dwóch synów i siostrzenicy.

Dzięki temu naukowcy mają teraz wyjątkową okazję, aby ustalić, które geny odpowiadają za odczuwanie bólu. W badaniu opublikowanym w zeszłym miesiącu w piśmie Brain grupa badaczy ogłosiła, że u członków rodziny Letizii odkryli specyficzną mutację genu ZFHX2 i tym samym znaleźli się w posiadaniu informacji, która może im pomóc w stworzeniu leków przeciwbólowych nowej generacji.

Niewrażliwość na ból to cecha dziedziczna. Osoby, u których ona występuje, nie wykazują żadnych oznak upośledzenia umysłowego. Czują dotyk (nawet bardzo lekki) i nacisk, potrafią odróżnić zimno od gorąca i nie mają żadnych problemów neurologicznych. Mimo to nie odbierają bodźców związanych z bólem. W niektórych przypadkach taka niewrażliwość rozciąga się również na inne zmysły – James Cox, biolog molekularny z University College London oraz jeden z autorów wspomnianego badania, powiedział, że zajmował się kiedyś rodziną, która nie posiadała również węchu.


OBEJRZYJ: Krew, tusz i łzy: tatuatorzy, dla których liczy się tylko ból


Rodzina Marisili czuje zapachy i rejestruje pewne bodźce bólowe, choć są one bardzo przytępione. Marsili zgodnie podają, że nie mają żadnych problemów z jedzeniem ostrych potraw, a z racji swojej dużej tolerancji na skrajne temperatury w zimie często chodzą ubrani lżej niż reszta ludzi.

Co więcej, nie tylko Letizia doznała obrażeń, o których nie wiedziała: kiedy jej matka upadła i złamała sobie kostkę, zdjęcia rentgenowskie wykazały, że już wcześniej doznała podobnego urazu – czyli chodziła ze złamaną kostką i nawet tego nie zauważyła. Podobna sytuacja przydarzyła się synowi Letizii: pewnego razu lekarze zauważyli zwapnienie na jego łokciu, co oznaczało, że musiał go kiedyś złamać.

Aby odnaleźć gen, który odpowiada za ich niewrażliwość na ból, Cox zastosował sekwencjonowanie egzomu (czyli kodującej części genomu), podczas którego analizuje się jedynie geny tworzące białka albo niekodujące RNA. Przebadał każdego członka rodziny i porównał wyniki z grupą kontrolną złożoną z samych zdrowych osób. Właśnie wtedy odkrył dwa zmutowane geny, które pojawiały się u wszystkich członków rodziny Marsili. Był to żmudny proces, bo chociaż pierwsze próbki krwi pobrał od nich już w 2010 roku, dopiero przy trzeciej próbie udało mu się wykryć tę mutację. Następnie, korzystając z myszy laboratoryjnych, udowodnił, że znaleziony przez niego gen był odpowiedzialny za przetwarzanie bólu.

„Dotychczas odkryto tylko kilka genów, które wywołują u człowieka niewrażliwość na ból” – powiedział Geoff Woods, genetyk z Uniwersytetu Cambridge. „To trochę dziwne, ponieważ w przypadku osób, które urodziły się głuche lub ślepe, istnieje kilkaset genów mogących za to odpowiadać” – wyjaśnił. „Tu jednak jest ich tylko kilka. To niezwykłe”.

Naukowcy mają nadzieję, że dzięki odkryciu tych genów wkrótce zrozumieją, w jaki sposób organizm odczuwa dyskomfort i będą mogli zakłócić ten proces u osób cierpiących na chroniczny ból. W Stanach Zjednoczonych jedna na cztery osoby cierpi na ból trwający dłużej niż 24 godziny, a co piąty Polak odczuwa tzw. ból przewlekły, czyli trwający minimum trzy miesiące. Takie osoby bardzo często uodparniają się na leki przeciwbólowe, w tym opioidy, a obecnie nie istnieje żadna alternatywna metoda uśmierzania ich bólu.

Wykryty przez Coxa gen nie pełni jednej specyficznej funkcji, tylko wpływa na funkcjonowanie innych genów oraz na to, w jakim stopniu są one wyrażane – czyli stanowi coś w rodzaju regulatora bólu. „W pewnym sensie ujawnia to nieznaną sieć neuronów” – wyjaśnił Woods. „Otwiera to przed nami dwie nowe możliwości leczenia przewlekłego bólu: możemy albo zablokować sam gen, albo komórki, na które oddziałuje. Chociaż takie odporne na ból rodziny zdarzają się bardzo rzadko, a ich mutacja to biologiczny ewenement, obecne odkrycia napawają nas wielkim optymizmem. Dzięki nim dowiedzieliśmy się, że dążąc do kontroli bólu, możemy eksperymentować na znacznie większej ilości genów, niż podejrzewaliśmy”.


Tylko ciekawe historie. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Jakiś czas temu Woods opublikował kilka badań na temat dwóch innych genów, które odkryto u nieodczuwających bólu osób. To właśnie one były odpowiedzialne za pracę i rozwój neuronów wyspecjalizowanych w przewodzeniu czucia bólu. „Ich organizm nadal wytwarzał te neurony, ale nie funkcjonowały one prawidłowo. Pytanie brzmi, czy dałoby się tak odwrócić działanie tych genów, aby uśmierzyć ból pacjentów, jednocześnie nie niszcząc przy tym ich komórek nerwowych”. Innymi słowy, Woods nie tyle chce znaleźć „wyłącznik” bólu, ile sposób na uniewrażliwienie neuronów odpowiedzialnych za jego odbieranie.

Należy bowiem pamiętać, że celem tej pracy nie jest odtworzenie u pacjentów stanu charakterystycznego dla rodziny Marsili, tylko odkrycie, jak zmniejszyć ich dyskomfort. Jak podkreślił Cox, odczuwanie bólu jest bardzo ważne, ponieważ pełni on funkcję ochronną.

Członkowie rodziny Marsili nie mieli żadnych poważnych problemów zdrowotnych w okresie dzieciństwa, ale stanowią oni pod tym względem anomalię. Małe dzieci, które nie czują bólu, często odgryzają sobie koniuszki palców albo uszkadzają swoje usta, wargi i inne części ciała. „Małe brzdące poznają świat za pomocą ust i zębów” – wyjaśnił Woods. „Niektóre potrafią się mocno poparzyć, ponieważ za długo siedzą na kaloryferze albo gołymi dłońmi dotykają gorących talerzy”. Genetyk dodał również, że pewien 12-letni chłopiec, którego leczył, uwielbiał wszczynać bójki w szkole. „Z pewnością zachęcał go do tego fakt, że sam nie odczuwał bólu”.

Woods powiedział, że ludzie z taką mutacją często odnoszą poważne obrażenia, a nawet umierają z powodu nieodczuwania bólu. „To dotyczy wszelkiego rodzaju wrodzonej obojętności na ból” – wyjaśnił. „Zazwyczaj to mężczyźni umierają przedwcześnie, ponieważ częściej podejmują nadmierne ryzyko. Nie odczuwają bólu, który mógłby ich powstrzymać przed różnymi nierozsądnymi zachowaniami. Znamy sporo tragicznych historii o mężczyznach, którzy robili absurdalne i szalone rzeczy tylko dlatego, że ich organizm nie wysyłał im żadnych sygnałów ostrzegawczych”.

Jak na ironię, jeśli nie odczuwasz bólu, musisz być znacznie bardziej ostrożny, dodał Woods. Marsili powiedziała, że teraz, gdy jej krewni już wiedzą o swojej przypadłości, wszyscy starają się zwracać uwagę na nawet najlżejszy dyskomfort, ponieważ może on sygnalizować, że coś im się stało. „Pozytywnym elementem jest to, że prawie zawsze czujemy się bardzo dobrze. Jednak musimy uważnie słuchać naszego ciała, by przypadkiem nie przegapić jakichś objawów” – wyjaśniła.

Marsili, która jest badaczką zajmująca się ekotoksykologią na Uniwersytecie w Sienie, powiedziała, że wraz ze swoją rodziną chętnie zostaną „królikami doświadczalnymi”, by pomóc w znalezieniu nowych metod leczenia bólu.


Więcej na VICE:

Więcej VICE
Kanały VICE