muzyka

Los metaleros de Medellín: zdjęcia kolumbijskiej sceny metalu

Fotografie Daniela Motty ukazują jedną z najważniejszych scen metalowych w całej Ameryce Łacińskiej

tekst Juan Sebastián Barriga Ossa; zdjęcia: Daniel Motta; tłumaczenie Zuzanna Krasowska
12 Kwiecień 2018, 8:49am

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Daniela Motty

Artykuł pierwotnie ukazał się na Noisey en Español.

Daniel Motta to brazylijski fotograf i projektant, który w styczniu 2017 roku przeniósł się do Medellín w Kolumbii, aby tam rozpocząć kolejny projekt. Artysta pochodzący z São Paulo w Brazylii został fanem metalu dzięki mocnemu brzmieniu Sepultury i od razu pokochał siłę tego gatunku.

Motta od wielu lat zajmuje się dokumentowaniem spontaniczności codziennego życia oraz niezwykłych sposobów, w jaki ludzie ozdabiają swoje miasta. Jego książki słyną z oryginalności. Wystarczy spojrzeć na album Me Dê Um Conselho (Daj mi radę), który wypełniają zdjęcia najróżniejszych rad, które dostał od innych. Najciekawsze jest to, w jaki sposób powstał album: Motta spędził cały dzień na ulicach São Paulo, spacerując z drewnianym pudełkiem i prosząc nieznajomych, żeby napisali na kartce jakieś praktyczne porady i wrzucili je do pojemnika. Innym intrygującym projektem artysty jest film dokumentalny Fale Com Estranhos (Rozmawiając z nieznajomymi), stanowiący zapis rozmów, które wraz z kolegą odbył z obcymi osobami poznanymi podczas chodzenia po mieście.


Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco


Gdy Motta przeprowadził się Medellín, postanowił poznać miasto w bardzo nietypowy sposób – poprzez tamtejszą scenę metalową. Tak narodził się projekt Los metaleros de Medellín (Metale z Medellín), który koncentruje się ludziach tworzących jedną z najważniejszych i najciekawszych scen muzycznych w Ameryce Łacińskiej. Artysta stara się uchwycić ludzi, który kochają ten gatunek; robi to nie tylko na koncertach i próbach, ale też na ulicach. Warto zauważyć, że w skład projektu wchodzi również pewnego rodzaju dziennik, który można znaleźć na jego blogu.

Motta mówi, że jest pod wrażeniem zespołów, których koncerty zobaczył w Kolumbii. Imponuje mu również historia metalu w Medellín, związek miasta z kapelą Mayhem, a także postacie, dzięki którym powstała ta scena, chociażby Mauricio „Bull Metal” Montoya czy Victor Raul Jaramillo.

Chociaż Motta planował do końca 2017 roku wydać fanzin ze swoimi zdjęciami i tekstami, projekt się rozrósł i album nadal nie powstał. Na razie możemy podziwiać jego prace tylko w sieci (m.in. na jego oficjalnej stronie). Poniższe zdjęcie pokażą ci, że warto bliżej zapoznać się z dorobkiem artysty.


Więcej na VICE: