Internet

Powstała strona, na której płacisz dolara, żeby sprawdzić, ile osób już to zrobiło

„Ile osób zapłaciło dolara, żeby zobaczyć, ile osób zapłaciło dolara?” to dzieło prawdziwego geniusza
screen strony
Ilustracja Johan McCubbin

Artykuł pierwotnie ukazał się na MOTHERBOARD

Jak się okazuje, żeby wyciągnąć w sieci pieniądze od ludzi, niekoniecznie musisz wymyślać jakąś rzewną historię i zakładać zbiórkę na Kickstarterze czy prosić czytelników o wpłaty na twój Patreon. Niekiedy wystarczy jedynie rozbudzić ludzką ciekawość.

Ile osób zapłaciło dolara, żeby zobaczyć, ile osób zapłaciło dolara?", strona internetowa założona wiosną zeszłego roku przez Johana McCubbina, bardzo dobrze radzi sobie ze zbieraniem pieniędzy wyłącznie za pomocą powyższego pytania i linku do konta PayPal. To proste jak budowa cepa: płacisz dolara, a w zamian dowiadujesz się, ile głuptasów również się na to skusiło.

Reklama
1504541681029-1504036577582-Screen-Shot-2017-08-29-at-35601-PM

„Istnieje wiele niedorzecznie prostych pomysłów, które potencjalnie mogą być niezwykle dochodowe" – napisał mi w mailu McCubbin. Do założenia strony zainspirowała go witryna „Million Dollar Homepage" z 2005 roku, na której za jednego dolara można było wykupić jeden piksel. „Uważam ideę »sprzedawania niczego za coś« za niezwykle interesującą".

Powiedział, że na początku po prostu liczył, że zwrócą mu się koszty wykupienia witryny i jej utrzymania, ale rezultat przerósł jego najśmielsze oczekiwania.

„Czasami nic się nie dzieje przez ponad tydzień, żadnych wpłat, a potem nagle ktoś to udostępnia na mediach społecznościowych i strona znowu śmiga". Raz na jakiś czas ktoś do niego pisze i prosi o zwrot pieniędzy. Jeśli coś się zacięło na stronie albo pojawił się inny błąd, McCubbin zawsze spełnia prośbę. „W przeciwnym wypadku, dostałeś to, za co zapłaciłeś; dobrze wiedziałeś, na co się piszesz" – wyjaśnił.

1504541709928-1504047271230-Screen-Shot-2017-08-29-at-65242-PM

Próbując sama to zrobić, natknęłam się na dziwny błąd. Za każdym razem, gdy płaciłam dolara, strona prosiła o kolejny. Dałam jej trzy z moich ciężko zarobionych dolarów, zanim zapytałam twórcę strony: „Robię coś źle, czy po prostu jestem częścią eksperymentu?".

Zapewnił mnie, że strona nie powinna się tak zachowywać, a kiedy kolega z redakcji ją przetestował, wszystko zadziałało tak, jak powinno i dowiedzieliśmy się, ile osób przelało dolara. Nie podam tej liczby, żeby nie zepsuć wam niespodzianki, ale powiem tylko, że mówimy o kwocie, której nikt nie powinien zarobić na stronie składającej się z jednej linijki tekstu i linku do Paypala.

Nigdy już nie odzyskam tych trzech dolarów, a tym bardziej swojej godności.

Pieniądze to nie wszystko. Polub fanpage VICE Polska i bądź z nami na bieżąco