18+

Ludzie mówią o najlepszym lub najgorszym seksie z nienawiści, jaki w życiu uprawiali

„Splunęłam mu w twarz, a on zerwał ze mnie bieliznę. To, co wydarzyło się potem, było prawdopodobnie najlepszym seksem, jaki kiedykolwiek uprawiałam. Boże, jak ja go nienawidzę”
10.7.18
Fot. Jacob Lund / Alamy Stock Photo

Seks z nienawiści (ang. hate-fuck): akt seksualny między ludźmi, którzy się nienawidzą. Zazwyczaj odbywa się z osobą, którą kiedyś kochałeś lub nadal kochasz, albo z kimś, kogo znienawidziłeś po okropnym rozstaniu. Czasem jednak może być to osoba, którą spotkałeś w barze i choć od razu zacząłeś nią gardzić jako istotą ludzką, nadal uważasz ją za absurdalnie atrakcyjną seksualnie.

Sam seks zazwyczaj jest bardzo ostry i stanowi fizyczny wyraz nienawiści lub pogardy, którą do siebie żywicie. Najlepszy seks z nienawiści zazwyczaj ma miejsce, kiedy obie strony nienawidzą się równie mocno i na czas stosunku zapominają o wszelkiej przyzwoitości. Oczywiście, wszystko musi odbywać się za zgodą obu stron, bo inaczej nie jest to seks, tylko gwałt.

Reklama

Skoro już sobie to wyjaśniliśmy, może czas na kilka przykładów? Porozmawialiśmy z paroma osobami na temat najlepszego – lub najgorszego – seksu z nienawiści, jaki kiedykolwiek uprawiali.


OBEJRZYJ: Rozmowy tuż po seksie: Meredith i Kevin


Josh, 25 lat

Najlepszy seks z nienawiści, jaki kiedykolwiek uprawiałem, miał miejsce z moją byłą, która mnie zdradziła. Pokłóciliśmy się i przez te dwa tygodnie, kiedy ze sobą nie rozmawialiśmy, przespała się z jakimś pieprzonym gogusiem z pracy. Byłem wściekły i kazałem się jej odpierdolić, ale kilka tygodni później, po krótkiej rozmowie przez telefon, znowu znalazłem się w jej mieszkaniu. Skończyło się na kolejnej kłótni, ale potem przyszła do mnie tuż przed moimi urodzinami i zrobiła mi loda. Przypominało to trochę uczucie, kiedy przez kilka tygodni sobie nie zwalasz i już naprawdę w tobie buzuje, a wtedy nagle odzywa się do ciebie dziewczyna, którą od lat próbowałeś zaliczyć i mówi: „Chodź do mnie i wygrzmoć mnie tak, żebym jutro nie mogła chodzić”. No to właśnie tak się czułem podczas każdego seksu z nią. Wszystko trwało jakieś dwa albo trzy tygodnie, a potem przestałem odpisywać jej na wiadomości.

Lucy, 26 lat

Odnowiłam kontakt z moim byłym, kiedy ten rozstał się ze swoją ostatnią dziewczyną. Wcześniej przez lata się schodziliśmy i rozchodziliśmy; ogólnie rzecz biorąc, była to nieco toksyczna relacja dla wszystkich zaangażowanych osób. Przespałam się z nim i po prostu wiedziałam, że to był ostatni raz. W przeszłości zdarzało się nam już uprawiać wściekły seks, ale tym razem było zupełnie inaczej. Zamiast romantycznego seksu, który zwykle uprawialiśmy – gdzie oboje dbaliśmy o orgazm drugiej osoby – tym razem patrzył na mnie jak na zestaw części ciała z odpowiednio umiejscowionymi otworami. Traktował mnie jak lalkę do seksu i w ogóle nie zależało mu na mojej przyjemności. Skupiał się jedynie na sobie. Nazywał mnie „dziwką” i obrażał moje ciało podczas seksu. Czułam się jak przedmiot.

Reklama

Wydaje mi się, że ludzie czasami nie zdają sobie sprawy z długoterminowych konsekwencji nienawistnego seksu i w większości przypadków powinni się dwukrotnie zastanowić, zanim się na niego zdecydują.

Fot. Jacob Lund / Alamy Stock Photo

Sonny, 23 lata

Kilka lat temu postanowiłem spędzić lato w Nowym Jorku. Pewnego gorącego wieczoru udałem się do baru z jasno wyznaczonym celem: chciałem zamoczyć. Po kilku drinkach zacząłem rozmawiać z naprawdę seksowną dziewczyną. Miała brytyjski akcent, co bardzo mnie kręciło. Kilka kolejek później okazało się, że służyła w Siłach Obronnych Izraela, a ja jestem muzułmaninem z Bliskiego Wschodu. Następną godzinę spędziliśmy przed barem, awanturując się na cały głos na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Kiedy już miałem dać sobie z tym spokój, popchnęła mnie na ścianę i zaczęła całować. Byłem bardzo zaskoczony, a także nieco zdegustowany samym sobą. No ale byłem też napalony i pijany, więc złapałem taksówkę i pojechaliśmy do jej mieszkania. Resztę nocy spędziliśmy na uprawianiu niesamowitego, wściekłego seksu. Nie jestem z tego dumny.

Mario, 34 lata

Jakieś cztery czy pięć lat temu, kiedy przeprowadziłem się do nowego mieszkania, mój przyjaciel przyprowadził do mnie dwóch zalotników w ramach prezentu na nową drogę życia. Jeden z nich się upił i rzucił kieliszkiem czerwonego wina w moją ścianę, a potem poprosił mnie – kiedy holowałem go do taksówki – żebym przeleciał go w parku. Oczywiście nic nie zrobiliśmy. Drugi mężczyzna wydał mi się jednak interesujący, co, jak później zrozumiałem, wynikało głównie z tego, że zanim nie zaczęliśmy się ogarniać, nie zamieniliśmy praktycznie ani jednego słowa.

Tamtego wieczoru nie uprawialiśmy seksu – skończyło się na trójkącie z dwoma zupełnie innymi osobami – ale wykonał klasyczny ruch w stylu komedii romantycznych i zostawił u mnie w domu ubranie. Zaintrygowany, przywiozłem mu je do jego mieszkania na drugim końcu miasta i szybko zdałem sobie sprawę z tego, że popełniłem błąd. Facet był okropny – jego opinie, maniery, nawet głos przyprawiały mnie o ciarki. Wielokrotnie mówił o mężu Beyoncé per „Jay-Zed” i twierdził, że jako Brytyjczyk ma do tego prawo.

Reklama

By być z nami na bieżąco: polub nas, obserwuj i koniecznie zaznacz w ustawieniach „Obserwuj najpierw”


Skończyło się na tym, że znowu go pocałowałem, bo chciałem, żeby przestał wygadywać te głupoty. Pieprzyliśmy się, a 20 minut później siedziałem już w nocnym autobusie. Nigdy więcej go nie widziałem. Myślę, że głównym powodem, dla którego go przeleciałem, była chęć sprawdzenia, czy zdrowy rozsądek i przyzwoitość są przenoszone drogą płciową. Uwaga, spoiler: nie są.

Tas, 22 lata

Nienawistny seks? Za każdym razem, gdy ja – brązowa kobieta – uprawiam seks z białym mężczyzną.

Rae, 27 lat

Ja i mój pierwszy chłopak mieliśmy naprawdę popieprzoną relację. Sporadycznie spotykaliśmy się jeszcze przez rok po naszym rozstaniu i za każdym razem uprawialiśmy zjawiskowy, namiętny seks z nienawiści. Wtedy już w ogóle nie mieliśmy do siebie żadnego szacunku i celowo robiliśmy wszystko, żeby się nawzajem jeszcze bardziej wkurzyć. Kiedy trafialiśmy razem na jakąś imprezę, on ciągle podrywał inne dziewczyny na moich oczach. Ja robiłam to samo, upewniając się, że patrzy.

Pewnej nocy na jakiejś domówce – po kilku godzinach takich podchodów – wciągnął mnie do pokoju, a ja splunęłam mu w twarz. Wtedy popchnął mnie na ścianie, złapał za gardło i dosłownie zerwał ze mnie bieliznę (byłam w spódnicy). Nie będę wchodziła w szczegóły, ale to, co się potem wydarzyło, było prawdopodobnie najlepszym seksem, jaki kiedykolwiek uprawiałam. Boże, jak ja go kurwa nienawidzę.

Reklama

Artykuł pierwotnie ukazał się na VICE UK


Więcej na VICE: