Stefan Wesołowski: Mam słabość do techno

Praca z klasycznym instrumentem to lata ciężkiej harówki, setki wyrzeczeń, a spodziewany efekt często i tak nie następuje. Na szczęście w przypadku Stefana Wesołowskiego i jego skrzypiec wszystko potoczyło się w dobrym kierunku. Na tyle dobrym, że 28 kwietnia nakładem francuskiej oficyny Ici D’ailleurs ukaże się album gdańskiego artysty zatytułowany Rite of the End. Materiał zostanie opublikowany we współpracy z publisherem Wesołowskiego, legendarnym Mute Song (reprezentującym też interesy Swans, Bena Frosta, czy Nicka Cave’a).

Nam Stefan opowiedział zarówno o pracach nad albumem, przenoszeniu obrazu na dźwięk i zaletach klasycznego wykształcenia muzycznego, jak też współpracy z Piotrem Kalińskim (Hatti Vatti) i swojej słabości do techno.

Videos by VICE

Przeczytaj naszą rozmowę na Noisey Polska

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.