Dissy magazynu VICE

W dzisiejszym odcinku na widelcu trzymamy hip hopy, choć może to za dużo powiedziane. Na widelcu trzymamy zatem dissy, te śmieszne, bardziej lub mniej fortunne, te zupełnie nieśmieszne też. Pierwsza kolaboracja w VICE obfituje w ciężkie wersy, gorzkie rymy i zjebane bity. Przynajmniej dobrze się pobawiliśmy przeglądając najgorsze zakątki internetu.

Nagły Atak Spawacza feat. Peja – Anty Liroy

Videos by VICE

CR: Gaja i Uranus wszystkich polskich dissów. Nikt wcześniej nie pokusił się, żeby na kradzionym bicie ponawijać o gwałceniu matek adwersarzy. Ale od początku: Polski, zacofany rynek muzyczny wymagał od naszej ojczyzny wydania z siebie pierwszego, krajowego „rapera z prawdziwego zdarzenia”.

Dostaliśmy to co na zasłużyliśmy, czyli Liroya, więc diss NAS (świetny skrót by the way) i Peji, który był wtedy chyba świeżo po mutacji, to tylko zgrzytanie zębami na naszą narodową drętwotę zespoloną w osobie Liroya, ale perełki w stylu „skubijabadubi, kto cię zrobił, chuju?” to prawdziwa klasyka gatunku.

PS: Joł skurwysyny, wy głupie kutasy (…) Od tego nie można się uwolnić, siedzi w głowie, zmieniając mnie w najczarniejszego gangstera, w najbardziej nieodpowiednich momentach (kiedyś wypsnęło mi się podczas sobotniego sprzątania mieszkania). Co więcej – oprócz hymnu GKS i dissu na Pogoń Szczecin – to właśnie ta nuta przywitała ze mną 2012 rok. Może to kradziony bit, może to fakt, że urodziłam się w mieście, które ma największą kosę na Świętokrzyskie. Liroy i Kielce, co to kurwa jest? P.S. Peja, kibicu, Lech to Kolejorz.

MC Mała – Diss na ciocię Asię

CR: Ach to holenderskie powietrze. Przy nim dzieci dorastają jakoś szybciej. Zaczynają rozumieć o co tak naprawdę chodzi w tym świecie i że brutalna

walka to jedyna metoda na utrzymanie się w tej dżungli. Nienawiść, trucizna, „na łożu śmierci odlot”, radość z tworzenia. Wszystko na swoim miejscu. Ale mimo tego, to nie jest diss. To jest list otwarty do rzecznika praw dziecka. Mamy nadzieję, że Marek Michalak, obecnie tę funkcję pełniący, rozpatrzy tę dramatyczną sprawę jak najszybciej.

Jurgen Kaczówka feat. MC Onufry – Życie boli

PS: Kiedy nie masz konkurencji w polskim rapie, albo jesteś na tyle nieznany, że nie dorobiłeś się jeszcze wrogów, jedyny diss jaki możesz nagrać to diss na życie. “Kanary zajebały mi starych/ Straż miejska skupia się na molestowaniu dziecka/ Urząd Pracy rozpierdala nas kijem/ A ja żyje, wśród dziwek, co dają tyłek” – czy można bardziej dosadnie opisać realia w naszym kraju? Najbardziej wzrusza mnie jednak głos – przepełniony bólem, strachem, nienawiścią i bezradnością. Jurgen zamiast wrogów dorobił się za to przyjaciół – polecam kawałek “U Ciebie w Gminie”. Co ja słucham?

Onar – Teraz Ty Jesteś Pragnienie

CR: Tu jest wszystko.  Jest skit na początku, odpowiednio monumentalny bit, popkulturowe odniesienia na czele z parafrazą hasła reklamowego Sprite’a. Onar swoim rzeźniczym warkotem najeżdża po całości na Tedego i sprzedaje przy tym takie perełki jak „Jesteś jak transformer, z rapera zamieniasz się w gówno”. Tekken zbiera swoje żniwa, motyw wgniatania w ziemię jest jednym z bardziej tu eksploatowanych. No i ta legendarna otoczka. Podobno Onar sprowokowany (dość miernym) dissem Granieckiego, postanowił odpowiedź pisząc i nagrywając ten kawałek w trzydzieści minut. Tak się rodzi historia.

PARIAS – Hip-Hop vs Peja

PS: Ponoć Rysiek odpowiedział mocniej, nie wiem, nie jestem w stanie zrozumieć połowy z jego słów. Za to wers “Kto zakłada dzieciom zimowe czapki na wiosne?” wpisał się w kanon durnych powiedzonek z internetu typu “ale urwał”, “paaaa, jebnie” i “cosiecosiecosie stao”. Dobra, w sumie to półtora roku temu ten kawałek bardziej mi się podobał. TEAM PEJA?

Żurom – Chory Książe

CR: Żurom ma nie tylko adekwatny pseudonim, ale i odpowiednio kulawe flow by dołączyć do tego zestawienia. Jego diss na Peję to postmodernizm czystej wody. Fatalnie przerobiony motyw z Akademii Pana Kleksa, siermiężny, apokaliptyczny bit i inteligenckie punche pokroju  „weź sobie odblokuj

przysadkę mózgową”  to idealny materiał godny aspirującego, polskiego, rapowego klozetu.

Leszczu – Kula podobny do knura

PS: Mój faworyt ostatnich dni. Kula słynie z tego, że więcej osób nagrało na niego diss niż obejrzało jego kawałki do końca. Bez wątpienia prym wiedzie Leszczu – stary, sfrustrowany dziad, któremu nie powiodło się w życiu i postanowił zemścić się na biednej Kulce.” Wyglądasz jak tarantula / Masz ryj jak drakula / Podobny do lemura”. Spotkamy się na jutube, suko.

MC Terminator – Diss na Żuroma

CR: Mój personalny faworyt. Nie będę wnikał ilu poziomową intrygą podszyta jest postać Terminatora, bo nie zmienia to faktu, że lecę tu jedne z tłustszych punchy w historii. Termi nie ma litości i tłucze biednego Żuroma równo, zahaczając także o wątki egzystencjalne („życie jest jak udko od kurcza, a Żurom wygląda jak sraka”). Wspomnienie kultowej formacji O-Zone czy „pizzernia” to tylko niektóre smaczki, które czekają na was w trakcie tego dwuminutowego wojażu. Najchętniej zacytowałbym całość, bo nawet każde zająknięcie i przejęzyczenie jest tu w dobrym miejscu.

Peja – Frajerhejt 9.12/DTKJ (Dlaczego Tede Kurwą Jest)

CR: Ta pozycja powinna zadowolić każdego. Usatysfakcjonowani będą wszyscy żądni gangsterki z prawdziwego zdarzenia. Peja się nie obcyndala i razem z dodającą mu rezonu ekipą przemierza poznańskie rewiry, chłopaki pocinają sobie nawet w billarda w międzyczasie, a Ryszard przejeżdża walcem po Teduniu. Stundenci kulturoznawstwa też mogą zacierać ręce, bo już sam, odwołujący się do kontrowersyjnego dokumentu Michaela Moore’a, tytuł zdradza szerokie horyzonty Ryśka Andrzejewskiego. Ale prawdziwe katharsis przychodzi w drugiej części gdzie Peja na tle swojej kolekcji złotych, platynowych i tęczowych płyt, deklamuje „dlaczego Tede kurwą jest”. Poczekajcie na uzasadnienie, bo warto.

Obrońcy Hardkoru – Diss na Numera [Mc Terminator, Wujek O.G, Mc Onufry]

PS: Przypominacie sobie co robiliście na przełomie podstawówki i gimnazjum? Zbieranie znaczków, dbanie o rybkę w szklanym akwarium czy może pierwsze dyskoteki i trzymanie dziewczyn w talii? Wątpie, że w waszym sercu było tyle nienawiści, ile jest w Obrońcach Hardkoru. Oni szczerze hejtują Numera. Świadczą o tym moje ulubione wersy – “Jak można przezywać Meza/ A Numer ma zeza (…)/ MC Terminator to właśnie ja/ A Numer sobie sra”. Martwi mnie tylko, że na swoją ikonę rapu wybrali Meza. Mezo Mezo, czas rozpocząć nowy sezon. Ileż uroku jest w partiach, w których MC Terminator musi wziąć oddech lub wchodzi w złym timingu. Chłopcy, jestem z wami, trzymam kciuki za waszą pasję.

Kula – Diss na fryzjera

CR: Nikt nie wyraża młodzieńczej frustry lepiej niż Kula. Bunt przeciw społeczeństwu i normom społecznym, młodzi gniewni, takie klimaty. Tu na pełnym swagu zachwyca się swoim własnym kawałkiem i dokleja dotaktowe wersy. Jeśli nie wyczerpaliście jeszcze ostatnich złóż masochizmu to tu macie odpowiedni kontent, żeby finalnie przypierdolić głową w klawiaturę.

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.