Jest wiele powodów, dla których bycie dziewczyną czasami ssie. Wśród głównych winowajców znajduje się obiekt, kiełkujący na naszych klatkach piersiowych w okresie dojrzewania. Mamy nawet całkiem sporo nazw, opisujących ten kłopotliwy element ciała.: cycki, cyce, melony, doje, bufory, reflektory, balony, jaśki, worki mleka, można wymyślać bez końca. Jakkolwiek, nazwa naukowa to ‘piersi’.
Pojawiają się u każdej dziewczyny w trochę innym czasie, niestety nie każda zostaje obdarzona sprawiedliwie. Następująca historia nie będzie jednak traktować o tych szczęściarach, które otrzymały od genetyki dar wolności, jakim jest posiadanie małych piersi (tzw. deska), lecz na temat kobiet, jak ja, przeklętych cycami, które trzeba pakować w ten kurewsko drogi element garderoby nazywany biustonoszem.
Videos by VICE
Biustonosze, czy brasseries, jak nazywali je Francuzi, pojawiły się dużo wcześniej niż wam się wydaje. Już w XV w. p.n.e. atletki w minojskiej cywilizacji nosiły podobne do bikini stroje, żeby okryć swoje walory i zwiększyć komfort ich posiadania. W XVI wieku stały się już popularne na całym świecie. Burżujki zaczęły nosić gorsety, by przytrzymać telepiące się części kobiecej sylwetki, formując jednocześnie piersi w dwie mięsiste bulwy rozlewające się na dekolt kreacji. To piekielne urządzenie było częścią sukienki, usztywnioną wielorybimi kośćmi . Na kobiecym tułowiu zaciskane było tak ciasno, że panie niejednokrotnie mdlały, bądź cierpiały katusze z powodu połamanych kości. 400 lat po tym, kiedy ludzie zrozumieli w końcu, jak idiotycznym było to pomysłem, rzeczy podobne do staników, które nosimy dzisiaj, stały się popularne.
W latach 20. i 30. biustonosze miały za zadanie spłaszczyć i ukryć damskie kształty, aby nadać ciału chłopięcą formę, tak popularną w tamtym okresie.
Wraz z latami 40. i 50., panie zapragnęły by ich piersi sterczały spod sweterków jak mini torpedki, stąd tzw. Bullet Bra.
Kształt pocisku w dizajnie staników przetrwał także lata 60. Ale pod koniec dekady kobiety zaczęły zastanawiać się nad koniecznością noszenia tego niewygodnego ciulstwa, powoli uznając za bzdurę nadmiernie zapocone cycki w tych sztucznych rożkach, które miała na sobie każda koleżanka z sąsiedztwa.
W dekadenckim okresie lat 70. wszyscy brali dużo narkotyków, dużo się ruchali i ogólnie niczym się nie przejmowali. W tych czasach kobiety polubiły cycki wolnowiszące, bądź inwestowały w staniki ze sterczącymi sutkami (Nipple Bra), czyli takie, które posiadają wszystko to, co zwyczajny stanik plus sterczące końcówki na miseczkach, które miały pokazywać jak bardzo jesteś nakręcona, albo jak bardzo ci zimno. Sprzedawano też biustonosze, które wyglądały jakby ich nie było i które miały być tak wygodne jak ich brak, co jest oczywistą bzdurą, bo każdy wie, że do dziś jest to potwornie irytujący element stroju.
Bielizna lat 80. podążała za tym samym trendem, co oznaczało względnie nudny dizajn. Do czasu, gdy z końcem lat 80. pojawiły się wyścielane od środka miseczki typu push-up. Zwykle noszone przez dziewczyny, które chciały powiększyć melony, na wzór lasek z teledysków w MTV.
Jean Paul Gaultier na nowo odkrył biustonosz z miseczkami w kształcie pocisków, przygotowując projekt kostiumu dla Madonny na jej trasę koncertową Blonde Ambition. Okazał się on najsławniejszym stanikiem wszechczasów. Do końca dekady kostium stanik-majtki był mega popularny. Kelly Bundy i Kelly Kapowski rolami w „Świecie według Bundych” i „Byle do dzwonka” sprawiły, że na popularności zyskał stanik jako top. Biustonosz awansował też z pozycji bielizny po odcinku „Kronik Seinfelda”, w którym przyjaciółka Elanie spowodowała wypadek, gdy zaczęła nosić stanik jak zwykłą koszulkę.