Rapowi kumple Kendrick Lamar i J. Cole od jakiegoś czasu zwodzą nas wizją wspólnego projektu, ale od kiedy każdy z osobna zanurzył się w hiphopowym mainstreamie, widoki na to są coraz bardziej marne. W każdym razie, duet zdecydował się na ciekawą inicjatywę z okazji Czarnego Piątku. Cole wziął na warsztat największy hit ostatniej płyty Kendricka “Alright”, a Kendrick zabrał się za “A Tale Of Two Citiez” z albumu “2014 Forrest Hills Drive”. A ponieważ hip-hop to sport kontaktowy, nawet między kumplami, rozstrzygnijmy, kto zwyciężył.
J. Cole – “Black Friday (Alright Remix)”
Streszczenie: Pochodzący z Północnej Karoliny J. Cole to rapowy fenomen, którego prostolinijna, niewygładzona osobowość i umiejętność pisania dobrych tekstów pomogła mu przeistoczyć się z protegowanego Jaya-Z do artysty światowej klasy i osoby o kluczowym znaczeniu dla hiphopowej kultury. Teraz postanowił stworzyć własną, pełną natchnienia wersję wyprodukowanego przez Pharrella kawałka “Alright”. Ten bit wymaga krwi, o czym przekonaliśmy się już niedawno. Próbka Jermaine’a jest bardzo melodyjna i pełna przepychu, wyniosła i poważna w jednym. Jak zwykle Cole odpalił parę ciekawych wersów, ale nie jesteśmy przekonani, czy całość będzie w stanie cię porwać. W każdym razie, niezła próba.
Videos by VICE
Najlepsze wersy: “The flow sick as shit, catch ebola if you bit this shit,” “No promethazine, I’m a king, no leaning / I got a better way to fight these demons”
Najgorsze wersy: “Do a nigga dirty like some clothes, my nigga / Get you cleaned up, then I fold you, nigga,” “A nigga getting cream like a old ass Laker,” “Got suicidal doors, I just slit my wrist”
Ocena: 4 Mokre Sny na 5
Kendrick Lamar – “Black Friday (A Tale of Two Citiez Remix)”
Streszczenie: Kendrick Lamar to prawdziwy dar od Boga. Słuchanie jego nawijki to jak oglądanie Luke’a Skywalkera z finezją rozbijającego w pył Gwiazdę Śmierci na pokładzie swojego X-Winga i prowadzącego do spektakularnego zwycięstwa. Jego szturm na pochodzący z “2014 Forest Hills Drive Cut” kawałek “A Tale Of Two Citiez” nie odbiega od niezwykle wysokiej normy. Kendrick wyprawia się w podróż z nie mniej niż pięcioma frazami, zostawiając cię ze szczęką przy ziemi, totalnie oszołomionego techniczną ekstazą mistrza przy pracy.
Najlepsze wersy: “I’m rollin deep in that paper like two Adeles,” “I’m yelling ‘Mr. Kanye West for president!’ / He’ll probably let me get some head inside the residence.”
Najgorsze wersy: Ha. Dobre.
Wynik: 5 pieprzonych Pieniążkowych Drzewek na 5
Craig jest bardzo ciekawy, co wyjdzie z kooperacji Kendricka i J.Cola, więc koniecznie śledźcie go na Twitter.
More
From VICE
-
(Photo by Francesco Castaldo/Pacific Press/LightRocket via Getty Images) -
M Scott Brauer/Bloomberg via Getty Images -
Firefly Aerospace/YouTube -
Justin Paget / Getty Images