Być grubasem to żadna przyjemność. Najpierw idą fałdy, potem cała reszta. Topisz się na słońcu, Kate Moss to Twój wróg numer jeden, a Beth Ditto wkurwia Cię za brak kompleksów. Być grubasem naturalnie – bo geny, bo tarczyca, bo to i owo – to przekleństwo. Być szczupłym, lecz mieć tendencje do tycia to wieczna dieta i pilnowanie się, żeby przypadkiem nie łyknąć od razu na chama całej czekolady przed poczęstowaniem znajomych. Być prosiakiem z własnej woli – to głupota. Bo jaki człowiek przy zdrowych zmysłach pozwoli sobie na frywolność i flirt z całą zawartością lodówki jednego wieczora? Ale to nie wszystko. Można być także wieprzem z woli innej osoby – trzeciej. Teraz uważaj: zamknij oczy i zastanów się poważnie. Bobby uzależnił Whitney od dragów, a ta w ciągu kilku lat pogubiła włosy, zęby i prawa do opieki nad dzieckiem. Kevin uczynił z Britney wariatkę. Twój Wiesiu/Jasiu/Zdzisiu podaje Ci na śniadanie truskawki z bitą śmietaną? Na deserek z ust do ust batonik? Obiad to pyszny schabowy w panierce z sadła i ziemniaczki ociekające złotem tłuszczu ze świeżutko przypieczonymi skwareczkami? Podwieczorek to spijany z pyszczków kajmak? Kolacja to wspólne lody z kawałkami przepysznej mlecznej czekolady? Myślisz sobie, jaka ze mnie szczęściara, on tak mnie kocha… To spróbuj teraz schudnąć! Spieprzaj póki możesz jeszcze chodzić, bo nim się obejrzysz zamiast nóg będziesz miała tłuściutkie bele, zamiast nosa świński ryjek. Dojdą problemy z oddychaniem i nieodwołalne leżenie w łóżku, gdzie Twój luby faszerować Cię będzie na wszelkie możliwe sposoby jedzonkiem, bo jest fat admirerem. Nie, nie przesłyszałaś się. On po prostu lubi Cię w wersji “domowy tucznik”, “pasztet na zawołanie” lub po prostu “pekla”* (*niepotrzebne skreślić).
Piszę ten tekst i jedyne o czym myślę to jedzenie. Chce mi się potwornie żreć! Mimo że dziesięć minut temu jadłem obfity lunch w głowie mam iluminację ciastek, lukru, cukierków i karmelu. Normalnie defilada słodyczy, a w pysku taki ślinotok, że obawiam się kolejnej fali powodzi w kraju. Pisanie o tłuszczu ogłupia. Jeszcze dobrze nie wdrożyłem sięw temat, a już rozumiem grubasów – jedzenie to dla nich taka forma przyjemności jak dla mnie kupowanie nowej pary dżinsów.
Videos by VICE
Trafiam do Mekki Otyłości – na portal Large Friends (www.largefriends.com). To w sumie miłe ze strony języka angielskiego, że wskazujący wprost na otyłość przymiotnik “fat” można zastąpić niewinnym “large”. Zakładam profil i momentalnie leczę się ze wszystkich kompleksów. Moje niewielkie otłuszczenie jest niczym przy prezentujących swoje wdzięki lochach o wadze dalece przekraczającej normalną. Nie jestem zatem tak tłusty jak mi się wydawało, zbieram kosza za koszem, a komentarze “You’re too skinny/thin” hurtowo drukuję, robię z nich kolaż i wieszam na ścianie w ramce zrobionej z metali szlachetnych, wszak to komplementy na wagę złota. Są grubasy śmiałe “Come to momma I will show ya what I got”, które wychodzą prawdopodobnie z założenia “Shake what ya momma gave ya”, są też nieśmiałe w stylu angielskiej Bridget Jones “I wanna be loved the way I am”. I bynajmniej nie są to kobiety z dwudziestokilogramową nadwagą. Dlatego pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy to: “Okay, miłość miłością, ale gdzie tam wśród wydm ze smalcu czegokolwiek szukać?”. Na portalu oczywiście znajdują się i mężczyźni. Większość z nich wygląda jednak w miarę normalnie. Faceci mają publiczne przyzwolenie na nadwagę i rzadziej cierpią z powodu wyzwisk czy nietolerancji. Kobiety jak zwykle mają przesrane, a ustne magazynki przechodniów bombardują je zawsze “tłustymi” uwagami. Postanawiam zatem skupić się na grubych laskach i ich absztyfikantach, bo to właśnie częściej samce gustują w nafaszerowanych podskórną goloną dziołchach.

“You’re a waste of space
No natural grace
You’re so bloody thin
You don’t even begin
To interest me
Not even curiosity
It’s not animosity
It’s just you don’t interest me”.
Wire, “Mannequin”
Przekreślone zdjęcie wspomnianej wyżej Moss. W galerii “Hot Chicks” – Nigella Lawson i grubsze. Cyce, dupska i biodrzyska. Dupiasta J.Lo to przy nich zapałeczka, a Beyonce ze swoimi mosiężnymi biodrami to trzcinka na wietrze. Nie ma tu miejsca na wcięcia w talii. Ma Ci się wylewać. Bokiem, tyłem, przodem. Synchronizacja cycka z brzuchem. Pępka szukasz między sutkami, a siła w rękach potrzebna Ci do rozdzielania fałd. Jesteś tu jak Mojżesz. Przechodzisz przez Morze Czerwone. Tyle, że tu przedzierasz się przez cielesne chwasty. Twoje ręce to każdy przyrząd ogrodowy – grabie, łopata, motyka. Jeśli Ci wysiądą w trakcie zaspokajania partnerki czułością pocałunków – tłuszcz rozpieprzy Ci głowę. Często przedstawicielki tej rasy przechadzają się po studio Jerrego Springera i podciągają za małe t-shirty pokazując melony. Dostają w zamian, jak prosięta paszę, cudaczne koraliki, które dumnie zakładają na spasione szyje. Bydło na powrozie w telewizji gotowe. Ich ciała to w zasadzie sad dla oka – od arbuzów po dynie, od piersi mutantów po piersi zabijaki. Nie daj Boże utknąć między nimi.
Tracey na jednym z portali pisze tak: “Jestem grubą kobietą i przyznam, że to miłe wiedzieć, że są jednak mężczyźni, którym mogę się podobać taka jaka jestem i dla których mój rozmiar jest pociągający nawet w wersji XXL”. Wspominałem już o nieśmiałych grubasach, prawda? To właśnie ich przedstawicielka.
“Przytulę Cię, wypieszczę, zadbam o Ciebie jak prawdziwa super mamuśka” – mówi do mnie z ekranu coś z twarzą której nie mogę zweryfikować. Nie wiem wszak gdzie zaczyna się linia szczęki, gdzie jest broda. Widzę usta, oczy i nos. I tłuste rączki jakby zaprojektowane do pączka, którymi maca w miejscu, w którym powinny być kobiece narządy płciowe, ale których ja za nic nie widzę i zastanawiam się czy nie oślepłem. Prawdziwe szoł dla pragnących się odchudzać. Wywija nóżynami i co chwila zipie. Przy takim cielsku każdy ruch zasługuje na złoty medal w każdej olimpijskiej kategorii sportowej. Wór sadła ma na imię Cindy. Kuriozalne imię dla słonia.
Kobiety nie odpowiadają na moje maile, albo zbywają je zabawnym “God loves me the way I am”, a ja już śmiem twierdzić, że trafiłem do jakiejś sekty, którą rozsadza ogromna religijność powodująca cellulit. Ich wiara jest tak wielka, że na ciele wywołuje rozstępy. Pytam w końcu jurnego chłopa jak to jest kochać się kiedy i jedno i drugie zahacza o siebie brzuchem, a jedyna penetracja jaką można sobie wyobrazić to penetracja pępka palcem wskazującym. Odpowiada, że przy odpowiednich pozycjach wszystko jest możliwe – nie tłumaczy jednak jakie to “normalne pozycje”. Po seksie natomiast – nagroda – jedzenie zamawiane do domu, albo torcik. No tak, po wspięciu się na słonicę, rozgrzaniu sadła i grze wstępnej polegającej na pooddzielaniu warstw ciała należy się syty posiłek.
Poznaję Jeremiego. Ma 28 lat, 180 wzrostu i waży 83 kilo. Pokazuje mi swoje zdjęcie, ale zabrania publikacji i udostępniania komukolwiek. Normalny facet, co prawda o zbyt wysokim BMI, ale prezentuje się dobrze. Zgadza się opowiedzieć mi swoją historię: “Kiedy patrzę wstecz, rozumiem, że byłem FA (fat admirer) od zawsze. Ale kiedy jesteś dzieciakiem to nienormalne, żeby podobały Ci się dziewczyny w rozmiarze plus. Wszyscy lecą na te szkolne chude dziwki i cheerleaderki. Jakakolwiek odmienność jest wyśmiewana. Grubaski wytykane są palcami, nie mają przyjaciół i żyją w kącie. Towarzyski kierat. I ja w nim żyłem. Umawiałem się z normalnymi dziewczynami, ale nie sprawiało mi to przyjemności. Z jedną z nich wziąłem ślub. Wkurwiało mnie kiedy pytała ciągle: Czy nie wyglądam grubo? Odpowiadałem, że nie i modliłem się, żeby wreszcie nabrała ciała! Po trzech latach jednak się rozstaliśmy. Jej obsesja wagi idealnej wykańczała mnie i zabiła nasze życie seksualne. Bo co jest fajnego w kochaniu się z deską? Ja pragnąłem mięsa. Dlatego poprosiłem o wsparcie agencję. W agencjach wcale nie jest tak łatwo. Grube dziewczyny siedzą w domu, jedzą ze smutku, że są grube i nie wychodzą do ludzi. Trudno znaleźć dziewczynę o takich kształtach. Ale udało się. Jestem szczęśliwy z kobietą, która waży 134 kilo. Kocham ją i każdy centymetr jej ciała. Czy jestem zboczony? Nie. Podnieca mnie jej widok jedzącej w łóżku frytki”. Jennifer jest z Jeremym ponad rok. Jest mulatką z ładną, ale nieco rozmytą tłuszczem buzią. “Miałam wcześniej faceta – mówi – przytyłam przy nim 50 kilogramów, bo lubił jeść i podjadać w nocy. Jadłam razem z nim. Sprawiało nam to przyjemność. Jedzenie, sex i sen. Jako że miał wyczerpującą i stresującą pracę – chudł. Ja odwrotnie. Upokarzał mnie więc przed znajomymi i powtarzał, że jestem idiotką w peruce! A ja zakładałam ją tylko dlatego, że nigdy nie pomógł mi się uczesać!”. Jennifer kręci to, kiedy Jeremy polewa jej ciało miodem, zlizuje go i uprawiają namiętny seks. Nazywa to ich “słodką igraszką”.
Niektórzy mężczyźni szukają grubasek, które lubią być upokarzane w łóżku. Adam mówi o tym wprost: “Poszukuję prosiaka, na którego się zleję, którego wydymam, a który będzie w tym czasie kwiczał tak długo, aż nie osiągnę pełnego zadowolenia seksualnego. Zapłacę – dużo. W razie potrzeby dojadę lub zasponsoruję dojazd do mnie. W zamian żądam czegoś ekstra”. Dziewiętnastoletnia Olivia została dziwką po śmierci matki, która zanim umarła – utrzymywała ją. “Nie pochodzę z biednej rodziny, mam pieniądze, ale seks z obcymi, napalonymi na moją tuszę facetami mnie kręci”. Waży 107 kilo, schudła ze 120. “Wkurwia mnie ten pęd za chudością. Ulica i tak należy do mnie. Jestem największa, najgłośniejsza, a jak jakiś patyk podbiera mi klienta musi liczyć się z tym, że dostanie wpierdol” – pisze na forum.
Śniadanie do łóżka romantyczne było jeszcze 10 lat temu. Dzisiaj strach się bać. Może właśnie trafiłaś na FA, który na samą myśl o Tobie w polewie tłuszczowej dostaje spazmów rozkoszy, a w snach widzi Cię dosłownie jedzącą mu z rączki? W dzisiejszych czasach mimo całego szaleństwa na punkcie modelek plus size chyba warto pozostać szczupłym. W przeciwnym razie dupą przyrosnąć można do fotela, a zmniejszanie żołądka to cholernie kosztowny zabieg, do którego i tak wcześniej trzeba sporo schudnąć. Nie obudźcie się z dupą w nocniku, bowiem możecie jej już stamtąd nie wyciągnąć.
More
From VICE
-

Courtesy Ariana Grande -

Screenshot: Nintendo -

Frazer Harrison/Getty Images for Stagecoach
