Wygląda na to, że Paul Kaye genialnie grając główną rolę w filmie „Pete Tong: Historia głuchego didżeja”, niechcący dał początek nowej subkulturze. Niesłyszący czerpią równą przyjemność z tańca, co reszta społeczeństwa, czemu więc głusi didżeje nie mieliby nam wszystkim do tego tańca przygrywać pospołu z tymi, którzy jeszcze słuchu nie stracili? W związku tym, kiedy następny raz na imprezie będziecie się wkurwiać na przebasowane brzmienia napierdalające z głośnika, broń Boże nie krytykujcie didżeja. Może być głuchy, a wy możecie w ten sposób popełnić zbrodnię nienawiści. To tyle. A tu obejrzcie sobie dokument o rave’ach dla niesłyszących pt. „Vice Versus Deaf Rave”.
Tłumaczenie: Filip Bednarczyk
Videos by VICE
More
From VICE
-

-

Photo: DaveAlan / Getty Images -

Photo: nantonov / Getty Images -

Photo: Tero Vesalainen / Getty Images