
Kobiety, które cierpią na anorgazmię, są ofiarami najstraszliwszej, choć niezagrażającej życiu przypadłości, jaką można sobie wyobrazić: nie są w stanie przeżywać orgazmu. Nigdy. Nawet z pomocą wibratora, butelki wina, czy DVD z Pamiętnikiem. Na szczęście grupa alternatywnych naukowców z Pragi od siedmiu lat pracowała nad rozwiązaniem tego problemu i być może znalazła sposób, by ocieplić nawet najbardziej oziębłe łona.
Ich aparat, Multistim, wygląda skomplikowanie i ciut groźnie, lecz jeśli podłączysz do niego swój wibrator, zamieni go w super wibrator, który ma potencjał sprawić, że kobiety z anorgazmią zadrżą niczym meksykańskie skaczące fasolki w rękach epileptyka. Zapytaliśmy Tomasa Suchana, jednego z wynalazców tego urządzenia, w jaki sposób ono działa.
Videos by VICE
VICE: Powiedzmy, że jestem panią, która chciałaby użyć Multistim, żeby osiągnąć orgazm, od którego się rozpłynie. Jak mam się tym posłużyć?
Tomas Suchan: Możesz podłączyć do niego kilka dodatków, w tym standardowy wibrator, a wtedy to urządzenie wytworzy wibracje przeznaczone specjalnie dla twojego ciała. Na podstawie naszych obliczeń i doświadczeń ustaliliśmy, że istnieje coś takiego jak idealne wibracje, które działają na każdego. Możesz, na przykład, ustawić tu taki tryb, dzięki któremu trzykrotnie doprowadzisz kobietę na skraj orgazmu, wyłączysz stymulację i wtedy sprawisz, że będzie szczytowała pięć razy pod rząd.
Rany. Są jednak różne kobiety i różne doznania. Można dostosować wibracje do indywidualnych potrzeb klienta?
Można stworzyć swój własny profil i rejestrować postępy swoich stymulacji. Powiedzmy, że zarejestrujesz pięć części stymulacji, którą lubisz i na tej podstawie Multistim wygeneruje szóstą, dostosowaną do ciebie.
Co jeszcze potrafi to urządzenie?
Obsługuje Bluetootha. Istnieje też specjalna opcja komputerowa, która pozwala kontrolować urządzenie przez internet i stymulować partnerkę z odległości 2 tys. kilometrów. Można nawet wziąć je ze sobą na dwór, bateria wystarcza na jakieś 40 godzin. Można ją też naładować przez płytkę ogniwa słonecznego.
Jasna cholera. Ile to kosztuje?
Będzie sprzedawane w cenie mniej więcej tysiąca euro. Część zysków chcemy przeznaczyć na badania nad anorgazmią.
Więcej seksu:
More
From VICE
-

(Photo by Bryan Bedder/Getty Images) -

Screenshot: Ubisoft -

Isabel Pavia/Getty Images

