Od dupy strony

Ile znacie wpadek dotyczących seksu analnego? Kupę! Zaczniemy homonimicznie. To właśnie kupa jest największą obawą i najczęstszym powodem unikania tego typu seksualnych praktyk. Kupa strachu, że zrobię kupę. No, a jak ją zrobię, to już po miłości! Nic co ludzkie obce nam nie jest, ale nasranie na partnera już chyba nie mieści się w granicach akceptacji ludzkich zachowań? A tam sranie! Mieści się, mieści! Zamieniamy dyskomfort na kupę śmiechu!

Zamiast oliwki – krem Nivea. Widać podniecenie znów górowało nad myśleniem! Optymalna ilość mazi, która miała uprzyjemnić tarcie okazała się być ilością przesadną i o żadnym tarciu mowy być nie mogło. Dodatkowo tłusta i ciężka emulsja podziałała jak lewatywa, żłobiąc w odbycie śliski ślad. Chwila moment i już nie eksperymenty a eksKREMenty!

Videos by VICE

Znam historię dziewczyny, która chciała być wspaniałą kochanką. Chwilę po skończeniu zabawy ona wciąż uwodząc partnera wypinała się w jego stronę kuszącymi pośladkami. Z dużym prawdopodobieństwem oblizywała i na przemian wydymała przy tym usta. Chwilę później doszło do wiadomej tragedii! Yellow River. Żeby jakoś wybrnąć z sytuacji szybko usiadła na pościeli. A uświadomiwszy sobie ten fakt, jeszcze zwinniej podciągnęła pod brudną pupę pięty! Bezmyślnym proponujemy obić sypialnię ceratą!

Znam też historię chłopaka, który chciał wprowadzić swoją nieśmiałą dziewczynę w tajniki seksu analnego. Pierwszą lekcję rozpoczął lizaniem odbytu. Łapczywie rozchylał jej pośladki, absolutnie zatracając się w swojej argumentacji. Aż w pewnym momencie na swojej dupie poczuł wilgotne sapanie. To pies mu dupę lizał. Długo ściągał go z siebie, bo ten pazurami wczepiając się w biodra mokrym wzwodem przyklejał się do jego łydki. Nie wiem co tam u nich nowego. Zdaje się wszystkie bestie na smyczy!

Każdy zna historię zakleszczonych kochanków, których rumieńce prześwitywały przez zaciągnięte na głowy prześcieradła, użyczone przez heroicznych sanitariuszy. Jest jedna historia pana młodego, który podczas weselnej biesiady wdał się w romans z kucharką. Odnalazł ich teść, który postanowił, że żadnego prześcieradła czy obrusu nie będzie! Na weselny parkiet wjechał hotelowym wózkiem, który uwieńczony był bigosem i zdradą. Nóż w plecy, chuj w dupę! Czyżby wciąż za mało było fanów analu?

Zewsząd dochodzą mnie głosy, że krąg stale się poszerza! Ot, choćby należący do nacjonalistycznego ugrupowania mężczyzna z zasadami, któremu wsadzono kiedyś palec w odbyt. Na starcie wyłożył niesfornej koleżance teorię o tym, że anal jest dla pedałów, do których on się nie zalicza, w związku z czym należy mu się przysługujący z tego tytułu szacunek. No i na chwilę kochankowie się rozstali. Później on wrócił. Pewnie z miłości. Poszedł też na ugodę. Od tamtego momentu swoje sztywne zasady rozszerzył o jeden ciasny krąg – odbyt partnerki. Jego dupa wciąż mówi „nie” penetracji, jego członek jest na „tak”. Rzecz jasna, nie mówi się o tym głośno. Na spotkaniach z ziomami, którzy podnosząc głowę ku niebu witają się okrzykiem „biały, wierzący, hetero”, skandowane są pewnie i hasła: „ruchamy nasze w dupy w cipy”. Jakąś erratę wprowadzili też dla gardeł, ale o odbytach wciąż jeszcze na forum cicho.

Sporo jest fanów analu. Znam dziewczyny uzależnione od analnego orgazmu doo tego stopnia, że trzymając się ściany napierają z całych sił tyłkiem na penisa partnera. Jak mantrę powtarzają przy tym „mocniej, mocniej, mocniej”. Później słychać już tylko nieartykułowane dźwięki i bezwstydny bełkot. To dziewczyny, które mają szczerą nadzieję na analne zakleszczenie. Na czas nieobecności penisa substytutem stają się dla nich kulki, korki, plugi. Anal jest ich obsesją. Bo nie ma niczego przyjemniejszego od analnego orgazmu! Znam też panów, którzy uzależnieni są od wieńczenia sukcesu w ciasnej dziurze. A po skończeniu sesji czekają aż wypłynie z niej biały, lepki dowód, że oto znowu się udało!

Tekst: Małgorzata Płociniczak
Foto: Sonia Mielnikiewicz

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.