Peaches is a Maniac

Nie od dziś wiadomo, że nasza ogólnoświatowa społeczność DJ-ów to niewiele więcej, niż tylko banda usiłujących zwrócić na siebie uwagę nierobów, którzy w dodatku słono sobie liczą za swoje usługi. Jednym z łatwiejszych sposobów na sukces dla ludzi pasujących do tego profilu jest remiks. Wystarczy wziąć nutkę, za którą akurat w tym momencie szaleje klubowy motłoch, uprościć nieco jej bit, może go nieco rozciągnąć, no i proszę, już gotowe. Napchasz sobie portfel, zyskasz sławę, nic się nie bój, na pewno skorzystasz. Na dodatek ostatnimi czasy stało się to łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej.Zawiało już trochę nudą. Na szczęście niektórzy zachowali jeszcze honor w swoim podejściu do reinterpretacji klasycznego materiału. Tak jak od zawsze nieomylni w swoich ideach koleżcy z Monachium, należący do swoistej disco-instytucji pod nazwą Gomma Records. Wspólnie z Burn Studios, niedawno powybierali parę co bardziej intrygujących disco-perełek z katalogu Casablanca Records (jednej z najsławniejszych wytwórni zajmującej się disco i funkiem). Zrearanżowali je i nagrali ponownie, z tym że w pewnym miejscu zaśpiewała Peaches, w innym z kolei swojego talentu produkcyjnego udzielił sam Harold Faltermeyer (tak, dokładnie ten sam, czyli człowiek odpowiedzialny za „Axel F.” z soundtracku do Gliniarza z Beverly Hills). Wydali przesłodką EP-kę zawierającą cztery utwory, w której możemy się dopatrzeć zarówno hołdu dla najlepszych momentów kolorowej historii disco, jak też swoistego manifestu możliwości produkcyjnych, którymi dysponujemy współcześnie. Tylko posmakujcie ich interpretacji utworu „Maniac” autorstwa Michaela Sembellosa. Już nigdy więcej nie puścicie sobie swojego zajebistego remiksu „Video Games.” Obczajcie też resztę, mówię poważnie.

Nadal macie szansę wbić na melanż w Warszawie, więcej info znajdziecie tu. Zostało ok 200 miejsc na liście, radzimy się pospieszyć, więcej nie będzie.

Videos by VICE

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.