Dobre nowiny dla wszystkich, którzy marzą o przemianie swoich międzynarodowych biznesowych konferencji we wstrząsające, dysmorficzne starcia człowieka i maszyny.
Telenoid R1 to paraplegiczny robot o kształcie konika morskiego, który funguje jako zaawansowany system telekonferencyjny. Jak? Naśladując mimikę osoby, z którą przez niego rozmawiasz. Jego facjata jest w tym celu kompletnie pusta, martwa, bezpostaciowa, wyprana z uczuć i przez to sprawia wrażenie jakiegoś groźnego, zmiennokształtnego jaszczura. W zasadzie można by tego dziwoląga nazwać Laleczką Chucky epoki ipodów.
Videos by VICE
Zaprojektowany został przez profesora Hiroshiego Ishiguro z Uniwersytetu w Osace. Uczony ów twierdzi, że „kontakt wzrokowy wraz z ruchami głowy jest niezwykle ważny dla każdego z nas. Naszej idei towarzyszy minimalny design, dzięki temu każdy może użyć swej wyobraźni żeby każdej telekonferencji nadać niepowtarzalny, indywidualny charakter”. Niedługo światło dzienne ujrzy wersja kieszonkowa, która jak twierdzi profesor, kiedyś wyprze z rynku telefony komórkowe (gówno prawda).
To nieładnie, że rugam tu projekt, któremu ktoś na pewno poświęcił dużo czasu i wysiłku, ale Telenoid R1 wygląda jak morda robota Centauri z Ostatniego Gwiezdnego Wojownika, czyli filmu którego futuro-efekty ledwo na kim robiły co najwyżej średnie wrażenie dawno temu, w 1984r.
Cenię sobie moje prawo do NIEinwestowania w firmę stojącą za tym wszystkim.
Tekst: PETE BOG
Tłumaczenie: Suhy



