Drugi Post

Żeby ominąć napinę i wstępniakowy charakter, jaki nierozerwalnie związany jest z postem pierwszym, zaczynamy od drugiego. Drugie rzeczy z reguły bywają lepsze, polecimy więc na tej tendencji. Pierwszy raz jest w pizdu przereklamowany, podobnie jak z dragami – za pierwszym razem też często lipa.

Drugi post będzie o arcydziełach copywritingu. Bezczelnych, masakrujących samoróbach, spontanicznych wykwitach talentu, który stokroć lepiej było zdusić w zarzewiu przy pomocy wszelkich dostępnych środków włączywszy w to elektrowstrząsy.

Videos by VICE

Jak powszechnie wiadomo Polska tipsem stoi i zawód tipsiary dochrapie się już niebawem statusu rzemiosła tradycyjnego w bajkowej krainie nad Wisłą. Tu osobliwa wariacja – tipsy, tpisy czy też tisy – grunt, że okzajonalne. Zagęszczenie literówek jak pijackim smsie.


Coś dla wszystkich, którym owłosienie górne nie jest obojętne. Proponuję zetaw: Strzenie wraz z egzotyczne brzmiącym baleyga (przypuszczalnie jakaś erotyczna usługa) no i obowiązkowo heną. Dla wszystkich strapionych faktem, że fota robiona była we Wro, mamy dobrą wiadomość – istnieje salon w Warszawie, który również świadczy egzotyczną usługę zwaną baleyga.

Tu absolutny hajlajt. Twarda i poważna konkurencja dla TVN Meteo. Zwłaszcza teraz, gdy zima nie wiadomo co przyniesie, prócz zaskoczenia drogowców.


Profił-teleznajom. Get connected.

Tak trzymać. Po co komu agencja kreatywna, gdy czasy ZPT wciąż żywe w pamięci. Za te i inne ofiary błędnego mniemania, że ‘chcieć to móc’ wznosimy toast wodą z płynem do naczyń, w równych proporcjach.

TXT: Łukasz Chomyn /FOTO: Jacek Mossakowski

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.