Zawsze fascynowała mnie relacja na linii chłopcy – pornografia. Seks jest kluczowym obrzędem, przez który muszą przejść wszyscy ludzie, jednak chłopcy wykazują kliniczną wręcz obsesję na punkcie pornografii i walenia konia. Kiedy miałam dziewięć lat, razem z koleżanką bawiąc się w lesie za moim domem natrafiłyśmy na stos zawilgoconych pism pornograficznych. Mokre zdjęcia spektakularnych cyców zafascynowały nas bez reszty, ostatecznie jednak zostawiłyśmy pisma w lesie i wróciłyśmy do domu bawić się w sklep.
Szczerze mówiąc, jeśli chodzi o pornografię, to jestem rozdarta. Czasami myślę, że feministki głosząc hasło „pornografia jest teorią, gwałt – praktyką”, popełniają ten sam błąd, co ludzie winiący brutalne gry komputerowe za strzelaniny w szkołach. Gwałt istniał na długo zanim Larry Flynt zaczął wydawać swój magazyn z gołymi babami (z drugiej strony, zdjęcia publikowane przez Flynta nie miały nic wspólnego z przerażającymi, brutalnymi rzeczami, które można znaleźć na fu.net). Poglądy wyznawane przez Andreę Dworkin nie mają nic wspólnego ze światopoglądem Lindy Lee Tracey. Niektóre feministki łączy ze sobą tylko to, że są kobietami.
Videos by VICE
Poza tym, przez ostatnie cztery lata poznałam wszystkie możliwe teorie feministyczne, które zgodnie głoszą, że przemysł pornograficzny niszczy naszą seksualność, co ma dotyczyć zwłaszcza mężczyzn. Postanowiłam się dowiedzieć, co sądzą na ten temat sami „poszkodowani”.
Koleś nr 1
Vice: Kiedy obejrzałeś pierwszego pornosa?
Wydarzenie to częściowo wyparłem z pamięci. Miało miejsce w domu dziwnego Chińczyka, który był naszym sąsiadem, a ja miałem wtedy jakieś osiem lat. Później mój ojciec przyłapał jego syna w naszym mieszkaniu kilka tygodni po tym, jak było u nas włamanie. Nie mieliśmy jak wytoczyć mu sprawy, zresztą jego rodzina szybko się wyprowadziła. Uważam, że osiem lat to zbyt wczesny wiek na oglądanie pornosów. Z tamtego filmu zapamiętałem scenę trójkąta z dwiema kobietami i jednym facetem na łonie natury. Pamiętam też, że mi stanął. Było to pewnie jedno z pierwszych doświadczeń tego rodzaju w moim życiu. Doszło do mnie, że lubię oglądać ludzi uprawiających seks na ekranie.
Czego dowiedziałeś się o seksie z pornosów?
Nie robiłem notatek na temat pozycji ani nic z tych rzeczy. Zdawałem sobie sprawę, że pornosy oferują jedynie substytut prawdziwego seksu oraz, że występujące w nich dziewczyny są często wykorzystywane albo nie do końca normalne, no i że robią to dla pieniędzy. Pornografia raczej nie miała przełożenia na moje życie erotyczne.
Ile pornosów obejrzałeś przed swoim pierwszym razem?
Swój pierwszy raz zaliczyłem w wieku 18 lat, więc raczej sporo. Z drugiej strony, mieliśmy w domu tylko jeden komputer. Stał w dużym pokoju, przez co byłem ograniczony czasowo i wciąż bałem się, że zostanę przyłapany. Nigdy nie kupowałem żadnych materiałów pornograficznych.
Czy mógłbyś się spotykać z kobietą, która wcześniej pracowała w pornobiznesie?
Nie. Prawdę mówiąc, żyję w ciągłym strachu przed takim scenariuszem. Na pewno nie chciałbym się dowiedzieć, że dziewczyna, z którą jestem, „robiła różne rzeczy, żeby mieć na opłacenie studiów, wiesz jak jest…”, czy coś w tym guście. Z drugiej strony, gdyby coś takiego wyszło na jaw, na pewno byłbym zaintrygowany. Nie chcę jednak zgłębiać tego tematu.
Lubisz porno?
Jak ktoś kiedyś powiedział, „kiedy masz ochotę na seks, a zamiast tego musisz sobie zwalić konia, jest do dupy, ale kiedy masz ochotę zwalić sobie konia, nic tego nie przebije”. Czasem po prostu człowiek chce sobie zrobić dobrze bez przytulanek czy rozmów o pierdołach po stosunku, no i tu pornografia jest niezastąpiona.
Czym różni się seks w pornosach od seksu w prawdziwym życiu?
W życiu nigdy nie spuściłem się dziewczynie na twarz, natomiast scena ta była obecna w każdym pornosie, który obejrzałem przez ostatni rok.
Koleś nr 2
Kiedy obejrzałeś pierwszego pornosa?
Kiedy miałem jakieś 11 lat, jeden kolega z klasy (Pakistańczyk) zaprosił mnie do siebie do domu. Tam wyciągnął z szafki ojca kasetę wideo z jakimś okropnym pornosem z lat 70. z paskudnymi owłosionymi białasami. Potem z jakiegoś powodu dał mi tę kasetę.
Czego dowiedziałeś się o seksie z pornosów?
Nauczyłem się, jak nie robić minety i jak nie uprawiać seksu w pozycji na pieska. Tego, gdzie i jak należy się golić, dowiedziałem się z magazynu „Details”, a nie z pornosów.
Ile pornosów obejrzałeś przed swoim pierwszym razem?
Interesowały mnie głównie świerszczyki. Pierwszy obejrzałem w wieku czterech lat i od razu zostałem przyłapany… Przed pierwszym razem bazowałem głównie na wyobraźni.
Czym różni się seks w pornosach od seksu w prawdziwym życiu?
W pornosach występują wydepilowani i sztucznie podrasowani mężczyźni i kobiety, wykonujący mechaniczne ruchy. W warstwie emocjonalnej dominuje pożądanie, agresja i poniżenie. W prawdziwym życiu emocje te są również obecne, ale wiążą się w wieloma głębszymi doznaniami.
Koleś nr 4
Kiedy obejrzałeś pierwszego pornosa?
Dopiero kiedy miałem 15 lat, bo jestem ze starszego pokolenia i aż do moich piętnastych urodzin nie mieliśmy w domu Internetu. Jakieś dwa lata wcześniej po raz pierwszy obejrzałem „Playboya”, jeśli to się liczy. Poza tym byłem wychowywany w duchu religijnym i opierałem się seksualnym pokusom tak długo, jak mogłem tzn. na początku waliłem konia pod książki. W końcu obejrzałem jakiś film z seksowną, cycatą blondyną. Wybrałem go dlatego, że nie chciałem, by występujące tam aktorki przypominały w jakikolwiek sposób dziewczynę, w której kochałem się przez całe liceum. Być może właśnie wtedy zacząłem oddzielać miłość od seksu i emocji, co nie jest najzdrowsze.
Czego dowiedziałeś się o seksie z pornosów?
Dowiedziałem się wiele o ludzkiej anatomii. Pamiętam, że byłem bardzo zdziwiony bliskością pochwy i odbytu. Lubię sobie myśleć, że szybko skumałem, że praktycznie rzecz biorąc każdy element seksu stanowi stymulację, i że seks to znacznie więcej, niż zwykłe dymanie.
Ile pornosów obejrzałeś przed swoim pierwszym razem?
Dużo. Miało to związek z kwestiami religijnymi oraz faktem, że jeszcze jako 20-latek kompletnie nie radziłem sobie z kobietami. W wieku 19 lat, czyli rok po wyprowadzeniu się z domu, utraciłem wiarę i zacząłem pić alkohol. Pornografia oraz korzystanie z niej wzbudzało we mnie poczucie winy i obrzydzenie, ale i tak to robiłem.
Czy mógłbyś się spotykać z kobietą, która wcześniej pracowała w pornobiznesie?
Mój przemożny strach przed chorobami przenoszonymi drogą płciową mógłby tu stanowić problem nie do przeskoczenia. Poza tym, po tym jak zobaczyłbym ją uprawiającą seks z innym mężczyzną na ekranie, chyba nie mógłbym odczuwać przyjemności płynącej z „posiadania” jej w łóżku.
Czym różni się seks w pornosach od seksu w prawdziwym życiu?
Podobieństwa między nimi są powierzchowne i dotyczą tylko fizyczności.
Koleś nr 5
Kiedy obejrzałeś pierwszego pornosa?
Kiedy miałem 14 lat, podczas pobytu w Holiday Inn. Kanały pornograficzne były rozkodowane. Nie pamiętam już tytułów filmów, które wtedy obejrzałem, za to pamiętam, że to tam po raz pierwszy się masturbowałem. Pornosy traktowałem jak ruchome świerszczyki. À propos świerszczyków, kiedyś znalazłem na ulicy „Club Confidential”, zabrałem go do domu i schowałem na strychu.
Czego dowiedziałeś się o seksie z pornosów?
Że dziewczyny powinny być zjarane na solarce, mieć widoczne blizny po operacji powiększenia biustu, i że lubią być brane przez dwóch mężczyzn naraz, oraz że seks powinien trwać tylko do momentu, kiedy gość ma orgazm. Aha, i że mam za małego kutasa. Tak poważnie, to nauczyłem się, że z pornosów nie można się niczego nauczyć o seksie.
Ile pornosów obejrzałeś przed swoim pierwszym razem?
Po kilka tygodniowo, przez trzy lata. Zaraz, seks oralny też się liczy?
Czy mógłbyś się spotykać z kobietą, która wcześniej pracowała w pornobiznesie?
Może gdyby była reżyserką, a nie aktorką. To kwestia ich mentalności i przyczyn, dla których się na to decydują. Nie zrozum mnie źle – niech sobie robią co chcą, ale ja nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
Czym różni się seks w pornosach od seksu w prawdziwym życiu?
Wszystkim.
Rozmawiała: Mish Way
Tłumaczenie: Filip Bednarczyk
Mish jest wokalistką najlepszego zespołu z Vancouver, czyli White Lung. Oto link do jej bloga.
ZDJĘCIA: MICHELLE FORD – www.michelleford.caa