Polowanie na Batmana

Warner Bros produkuje kontynuację tegorocznej superprodukcji „Człowiek ze Stali”. Tym razem oprócz Supermana na ekranie zobaczymy Batmana. Będzie to więc połączenie dwóch światów komiksowych herosówi dwóch serii filmowych. Roboczy tytuł:  „Batman vs. Superman”. 

Wiadomość zelektryzowała fanów i uruchomiła falę spekulacji – kto wcieli się w Mrocznego Rycerza z Gotham City? Christian Bale odrzucił bowiem tę rolę mimo astronomicznej gaży, którą mu zaproponowano (50 mln dol.). „Christopher Nolan życzył sobie, aby jego filmy o Batmanie były zamkniętą trylogią i zamierzam to uszanować” – argumentował swoją decyzję.

Videos by VICE

I rozpoczęło się więc polowanie na nowego Batmana. Wśród potencjalnych kandydatów wymieniano takie nazwiska, jak  Josh Brolin, Richard Armitage czy Ryan Gosling.  Ale wytwórnia Warner Bros miała w tej sprawie własne zdanie i ogłosiła: Batmanem zostanie Ben Affleck. Decyzja pociągnęła za sobą falę krytyki ze strony fanów, którzy upust niezadowoleniu dali oczywiście w internecie.

Pomimo dobrej prasy, jaką w ostatnich latach cieszy się 41-letni aktor, internauci zdecydowanie nie widzą go w roli zamaskowanego mściciela i rokują filmowi sromotną klęskę. W końcu Affleck to spec od romantycznych komedii i nieudanych filmów akcji. Na niekorzyść aktora działa także fakt, że już kiedyś wcielił się w postać superbohatera („Daredevil” z 2003 roku). Film okrzyknięto jedną z najgorszych ekranizacji komiksowych.  Sceptyków nie przekonują nawet dwa Oscary w dorobku Afflecka (za scenariusz do „Buntownika z wyboru” w 1997 roku i za najlepszy film „Operacja Argo” z 2012 roku).

Mało kto w tym wszystkim zwraca uwagę na to, że Ben Affleck jest nie tylko utalentowanym aktorem, ale też znacznie dojrzalszym. Od lat nie wystąpił w niczym, co choć trochę przypominałoby na „Gigli” u boku Jennifer lopez (ocena 2,4 na 10 na portalu IMDb i nagroda Złotej Maliny).

Wybory castingowe ekranizacji „Batmana” zawsze wzbudzały jednak kontrowersje. Wystarczy wspomnieć jak duże oburzenie fanów wywołała kilka lat temu kandydatura nieżyjącego już Heatha Ledgera, który w filmie „The Dark Knight” zagrał Jokera. Jak się później okazało, nie tylko bezbłędnie wcielił się w rolę, a dla wielu jego interpretacja nemezis Batmana jest najlepszą w historii.  

Affleck będzie już szóstym aktorem Batmanem. Podobna nagonka na odtwórcę tej roli miała miejsce w 1989 roku („Batman”), kiedy na mściciela w pelerynie reżyser Tim Burton wybrał Michaela Keatona. Wtedy również nikt nie wierzył, że aktor znany głównie z komedii udźwignie ciężar peleryny. Wątpliwości fanów zostały jednak szybko rozwiane, a Keaton powrócił do roli w „Batman Returns” w 1992 roku. Co ciekawe, Michael Keaton zapytany o wybór Afflecka na jego następcę w tej roli, jest przekonany, że to świetny wybór.

Część zasług za obsadzenie Afflecka w roli Batmana przypisuje sobie jego wieloletni przyjaciel, Kevin Smith (twórca m.in. „Clerks-Sprzedawcy”, „Dogma” oraz scenarzysta do serii komiksowej „Batman: Cacophony”): – Pracowałem z nim przez 12 pierwszych lat mojej kariery. Nie twierdzę, że stworzyłem gwiazdę, ale robiąc z nim te wszystkie filmy wiedziałem, że trenuję go do roli… Batmana.

W internecie pojawiło się też video, które można traktować jako ostrzeżenie dla Afflecka. Autorem wiadomości jest… sam Batman.

Reżyserem filmu „Batman vs. Superman” będzie Zack Snyder, który odpowiedzialny jest też pierwszą część (jeżeli ktoś ominął „Człowieka ze Stali” może kojarzyć jego inne produkcje: „300”, „Watchmen” i „Sucker Punch”). W roli Supermana  po raz kolejny wystąpi Henry Cavill. Premierę filmu zaplanowano na 17 lipca 2015 roku, jednak już teraz w sieci można znaleźć pierwsze concept-arty nowego Batmana. Pojawił się też plakat promujący film.  Paradoksalnie to właśnie film z Supermanem może być pierwszym, w którym postać Mrocznego Rycerza będzie grać pierwsze skrzypce, gdyż do tej pory główne zainteresowanie zawsze koncentrowało się wokół jego barwnych przeciwników.

Thank for your puchase!
You have successfully purchased.