Na poniższą sekwencję zdjęć z 1979 roku natrafiłem przypadkiem. Widać na nich, jak holownik wykonuje pod mostem manewr, który surferzy nazywają „duck dive”. Jestem przekonany, że te zdjęcia to żaden fejk, bo wyglądają bardzo autentycznie – nie ma tu żadnych śladów photoshopa ani niczego takiego (no, jest kilka pikseli, które budzą we mnie pewne podejrzenia, ale to zbyt mało, by podważać autentyczność). Do tego strona, na której znalazłem te zdjęcia, jest tak marna, że od razu widać, że wstawił je tam jakiś marynarz, który wie o komputerach jeszcze mniej niż ja.
Do statków i zabaw w wodzie zawsze odnosiłem się ze zdrowym sceptycyzmem, wychodząc z założenia, że woda (czy to w sadzawce, rzece czy oceanie) to potężny i groźny żywioł. „Gniew oceanu” tylko umocnił moje przekonania w tym względzie. Śmierć przez utonięcie to frajerstwo.
Tym niemniej, po zobaczeniu zdjęć, na których kapitan jakiegoś holownika wykonuje manewr porównywalny z posadzeniem Airbusa na rzece Hudson przez Chesleya Sullenbergera, jestem gotów uwierzyć, że człowiek ostatecznie poskromił hydrosferę. Nie ma co się już bać wody.
Tak więc, szczury pokładowe, zostawiam was ze wspomnianymi zdjęciami. Dla pełnego efektu oglądąjcie je od góry do dołu, tj. od bocianiego gniazda w kierunku stępki. Ahoj!
Videos by VICE
Tekst: Jonathan Smith
Tłumaczenie: Filip Bednarczyk
More
From VICE
-

Screenshot: Steam -

-

(Photo: wildpixl/Getty Images) -

Photo by Matt Winkelmeyer/Getty Images for Coachella