Duch w narodzie nie ginie – jak się dowiedzieliśmy, jakaś niemiecka firma wymyśliła perfumy męskie inspirowane zapachem waginy. Jak głosi slogan reklamowy, dezodorant w kulce Vulva Original oferuje „prawdziwy zapach kobiety”, który nikogo nie pozostawi obojętnym (a już na pewno nie gwałcicieli i psy). Ekipa „VICE” postanowiła dowiedzieć się więcej na ten temat u samego źródła, czyli szefa rzeczonej firmy, Guido Lenssena.
VICE: Co u diabła skłoniło cię do stworzenia perfum o zapachu kobiecych genitaliów?
Videos by VICE
Guido Lenssen: Zmysł węchu jest ważny, ale i niedoceniany. Kiedy jesteśmy w restauracji, często rozmawiamy o smaku potraw, ale nigdy o ich zapachu. Kiedy kocham się z żoną, wolę naturalny zapach jej ciała od np. zapachu perfum. Intymność jej zapachu jest bardzo ważna. Na rynku artykułów erotycznych dostępnych jest mnóstwo seks-zabawek, jednak wszystkie oddziałują tylko na zmysł dotyku, wzroku lub słuchu. Postanowiłem wprowadzić na niego produkt oddziałujący na węch.
Jakie przeszkody napotkałeś podczas pracy nad tym zapachem?
Najtrudniejsze było dobranie odpowiednich utrwalaczy, bez których zapach utrzymuje się tylko przez pół dnia. Musieliśmy znaleźć składniki, które utrwalają zapach, nie zmieniając przy tym jego charakteru. Po wielu próbach przeprowadzonych ze składnikami z całego świata, udało nam się w końcu stworzyć odpowiednią kombinację.
Możesz zdradzić jej skład?
Nie, to tajemnica.
Dajesz słowo, że to zapach prawdziwej waginy?
Prawie wszystko na rynku artykułów erotycznych jest sztuczne – zabawki są z plastiku, w filmach grają aktorzy. Vulva jest prawdziwa. W trakcie jej tworzenia pobraliśmy próbki zapachu od kobiet w różnym wieku. Ogólnie rzecz biorąc, jest to kombinacja moczu, potu i zapachu kobiecego podniecenia, choć oczywiście nie pobieraliśmy próbek od maratonek tuż po zakończeniu biegu, ani nic w tym guście.
Moczu, powiadasz? Cudownie. Jak przenieśliście zapach z kobiety do laboratorium?
Przykro mi, ale to również tajemnica. Mogę jedynie zdradzić, że w procesie tym nie stosujemy żadnych technik masturbacyjnych, żadnego wytrysku soków do słoika, itp. Czasem opowiadam ludziom, że próbki pobraliśmy z siodeł, na których wcześniej przez dziesięć godzin siedziały różne kobiety, ale to nieprawda.
Używacie wielu kobiet, czy jednej konkretnej?
Jednej. To ta blondynka, którą widać na naszej stronie. Oczywiście, najbardziej chcieliśmy uzyskać zapach od atrakcyjnej kobiety, ale próbki pobraliśmy od bardzo różnych kobiet, jako że koniec końców, chodziło nam o zapach, a nie wygląd. Wszystko razem zajęło około półtora roku.
Skąd mam wiedzieć, że Vulva Original opiera się na zapachu tej ślicznotki, a nie jakiejś stuletniej garbuski z Wąchocka?
Musisz zaufać mi i sobie. Myślę, że kiedy powąchasz Vulvę, będziesz miał pewność, że to zapach młodej kobiety.
Jak używać twoich perfum? Zakładam, że nie należy spryskiwać nimi obficie szyi przed wyjściem na miasto.
Vulvy używa się dla stworzenia określonej atmosfery, np. podczas oglądania pewnych programów w telewizji albo na DVD lub kiedy jest się ze swoim partnerem. W pewnych sytuacjach można nałożyć ją na wierzch dłoni dla wzmocnienia doznań.
Zamierzasz wprowadzić na rynek kolejne produkty?
Volva Original można porównać do pierwszego dildo. Dziś mamy dildo w tysiącu rozmiarów i o tysiącu zapachów. Obecnie pracujemy nad zapachami Vulva 18 i Vulva Exotic, oraz nad bardzo mocnym zapachem dla niegrzecznych chłopców.
Czy niektórzy ludzie nie uważają twoich perfum za nieprzyzwoite?
Mój poprzedni projektant stron internetowych odszedł z pracy, ponieważ uznał je za obrzydliwe, zboczone i pornograficzne. Być może jeśli moje produkty dotrą kiedyś do Iraku czy Dubaju, jakiś gość z mieczem zapragnie uciąć mi głowę, jednak póki co większość naszych klientów jest nimi zachwycona i nie uważa ich za coś nieprzyzwoitego.
Po tym linkiem możecie kupić perfumy Guido Lanssena i obejrzeć dziwaczny filmik promocyjny.
Tekst: Saul Pullivan
Tłumaczenie: Filip Bednarczyk



